Pięćdziesiąt egzemplarzy broszury czy pięć tysięcy ulotek? Od odpowiedzi zależy, która technika druku da lepszą cenę i krótszy termin. Różnice między drukiem cyfrowym a offsetowym da się wyjaśnić bez fachowego żargonu.
Dwie technologie, dwa sposoby liczenia kosztów
Druk offsetowy to technika, w której obraz z płyty drukowej przenoszony jest najpierw na gumowy cylinder, a dopiero z niego na papier. Dla każdego koloru przygotowuje się osobną płytę. Zanim maszyna wydrukuje pierwszy dobry arkusz, drukarz musi ją ustawić, wyregulować nadawanie farby i zużyć pewną ilość papieru na próby. Ten etap, nazywany narządem, kosztuje tyle samo bez względu na to, czy zamówienie liczy sto, czy dziesięć tysięcy sztuk. Druk cyfrowy działa inaczej. Obraz trafia na papier bezpośrednio z pliku, bez płyt i bez długiego przygotowania maszyny. Pierwszy arkusz jest gotowy niemal od razu, a każdy kolejny może się różnić od poprzedniego.
Z tej różnicy wynika cała ekonomia obu technik:
- w offsecie wysoki koszt startowy rozkłada się na nakład, więc cena jednej sztuki spada wraz z liczbą egzemplarzy,
- w druku cyfrowym koszt startowy jest niewielki, ale cena jednostkowa maleje wolniej,
- gdzieś pomiędzy leży punkt, w którym obie techniki kosztują podobnie.
Ten punkt nie jest stały. Zależy od formatu, liczby stron, rodzaju papieru i wykończenia. Dla prostych druków bywa to kilkaset sztuk, dla innych kilka tysięcy. Dlatego przy większych zamówieniach najrozsądniej poprosić o wycenę w obu wariantach.
Kiedy druk cyfrowy wygrywa
Druk cyfrowy sprawdza się wszędzie tam, gdzie liczy się niewielka liczba egzemplarzy, czas lub zmienność treści. Typowe sytuacje to:
- Małe i średnie nakłady, na przykład zaproszenia, dyplomy, materiały na jedno szkolenie.
- Pilne zlecenia, gdy materiały są potrzebne na jutro lub pojutrze.
- Personalizacja, czyli różne imiona, numery lub kody na każdym egzemplarzu.
- Wydruki próbne przed większym nakładem.
- Publikacje drukowane partiami, jak książki wydawane w małych seriach i dodrukowywane w miarę sprzedaży.
Dla księgarń, wydawców niszowych i autorów wydających samodzielnie ostatni punkt ma szczególne znaczenie. Zamiast mrozić pieniądze w magazynie, można drukować tyle, ile faktycznie da się sprzedać, a przy dodruku poprawić zauważone błędy.
Kiedy offset jest lepszym wyborem
Offset pozostaje naturalnym wyborem przy dużych nakładach. Gdy w grę wchodzą tysiące ulotek, katalogów czy gazetek, koszt jednej sztuki może być wyraźnie niższy niż w druku cyfrowym. Offset ma też inne mocne strony. Pozwala drukować kolorami dodatkowymi z wzorników, co bywa ważne przy ścisłych wymaganiach identyfikacji wizualnej marki. Daje większy wybór papierów, w tym bardzo grubych lub nietypowych, oraz większe formaty arkuszy. Trzeba jednak liczyć się z dłuższym czasem realizacji, bo dochodzi przygotowanie płyt, narząd i schnięcie farby przed obróbką introligatorską. Jakość nie jest już dziś głównym kryterium wyboru. Nowoczesne maszyny cyfrowe dają wydruki, które przy większości zastosowań trudno odróżnić od offsetowych. Różnice widać raczej przy dużych, jednolitych aplach koloru albo przy bardzo specyficznych papierach.
Jak podjąć decyzję w praktyce
Zamiast zgadywać, wystarczy odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Ile sztuk jest naprawdę potrzebnych teraz, a ile za kwartał? Czy treść będzie się zmieniać? Jaki jest termin? Czy kolor firmowy musi być odwzorowany idealnie? Jeśli nakład jest niewielki, termin krótki, a treść może się zmienić, rozsądniej wybrać druk cyfrowy. Jeśli zamówienie liczy tysiące identycznych egzemplarzy i nie ma pośpiechu, zwykle opłaci się offset. W sytuacjach granicznych decyduje rzetelna wycena i rozmowa z drukarnią. Przy szukaniu wykonawcy, który poprowadzi zlecenie od pliku do gotowego produktu, przydaje się drukarnia z własnym zapleczem. Przykładem jest Studio eM – drukarnia cyfrowa w Krakowie , która specjalizuje się w druku cyfrowym prac w niskich i średnich nakładach oraz zleceń wymagających szybkiej realizacji, a w większych nakładach wykonuje między innymi ulotki, plakaty wielkoformatowe, papier firmowy i teczki. Drukarnia ma własny park maszynowy, studio graficzne, introligatornię i kontrolę jakości, preferuje druk z gotowych plików, a obok obsługi przez doradcę prowadzi sklep internetowy z automatyczną kalkulacją ceny i terminu oraz dostawą kurierem. Dla firm, które zlecają druk w Krakowie i okolicach, taki model pozwala zamówić zarówno pilną serię kilkudziesięciu sztuk, jak i stały zestaw materiałów firmowych.
